"Witajcie w życiu"

Infoszop przy ul. Targowej 22 w Warszawie zaprasza na film "Witajcie w życiu", w niedzielę 8 listopada o godz. 14:00.
Po "Jesus Camp" prezentujemy kolejny film o manipulacji.
Pozytywne myślenie, sekret przyciągania pieniędzy i sukcesów. Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi, i sprzedać im wszystko. techniki wywierania wpływu, perswazji czy manipulacji i programowania umysóow nie są wbrew pozorom niczym nowym. Stosowała je i inkwizycja hiszpańska, i starożytni kapłani egipscy a jeszcze wcześniej swe umysły odpowiednio programowali szamani.
Nowe jest to jak owe techniki zostały upowszechnione, wręcz spospolitowane. Nowe jest też tak silne sprzęgnięcie ich z biznesem z jednej, i z najnowszymi osiągnięciami twardych nauk z drugiej.
"Witajcie w życiu" to film pod wieloma względami szczególny. Bo to pierwszy film zakazany w III Rzeczypospolitej, bo to pierwszy film o którego ocenzurowaniu zdecydowała nie polityka a biznes, bo to zapewniło mu (jak mówi sam reżyser) "najdłuższą kampanię promocyjna w historii kina". Bo to pierwszy w Polsce film pokazujący mechanizmy manipulacji, i to jak mądre i szlachetne idee "pozytywnego myślenia" i tworzenia siebie, w szybki i łatwy sposób ulegają degeneracji i stają się jeszcze jednym narzędziem zniewolenia.
Techniki pokazane w filmie dziś są już momentami śmieszne i przestarzałe. Warto pamiętać oglądając ten obraz, że metody wywierania wpływu rozwijają się obecnie w szybkim tempie i korzystają z osiągnięć wszystkich dziedzin nauki a także że to co widać na filmie to wierzchołek góry lodowej. Najważniejsze jest to co dzieje się "pod spodem", na poziomie nieświadomym dla osób poddanych manipulacji.
Film ważny, film przestroga, film zakazany, film który trzeba zobaczyć.
Przed filmem krótka prezentacja na temat technik manipulacji, po filmie zapraszamy do dyskusji.
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
- Calendar
- Wersja do wydruku

Delicious
Digg
Wykop.pl
Gwar.pl
Odpowiedzi
oh noes!
Sprzęgnięcie pozytywnego myslenia, manipulacji i sekretu przyciągania pieniędzy z twardą nauką? Większość z tych i pokrewnych treści (w tym imo NLP) jest oparte na pseudonaukowych twierdzeniach albo na jawnych banałach. Owszem, skutecznie tworzą wrażenie, że mają za sobą naukę (psychologię społęczną, fizykę kwantową, itp), ale przeważnie albo są to popłuczyny po nauce, albo czysta fikcja.
BTW w czym Amway jest gorszy od np. NLP, które też jest często używane, by mało zdolnych ludzi zmienić w roboty korporacyjne, omamione hasłami motywacji i rozwoju?
chodzi np. o wykorzystanie
chodzi np. o wykorzystanie badań mózgu w neuromarketingu (dające bardzo ciekawe wyniki) czy o wykorzystanie najnowszych urządzeń do eye-trackingu u kierowców pozwalajace sprawdzić jak reagują na przydrożne billbordy
niczym i wszystkim
Od końca:
[ ! zakładając, że NLP w ogóle działa, to... !]
... różnią się zasadniczo, bo NLP to narzędzie. Twoje pytanie można by przeformułować na inne: "w czym Kuba Rozpruwacz jest gorszy od rzeźnickiego noża...?" :P
A co do podstaw i skuteczności NLP, to wyszła niedawno "Zakazana psychologia". Warta przeczytania :)
Co do podstaw, to uważam, że w technikach zmiany siebie (nie wypowiadam się o rzekomym wpływie na "rzeczywistość" wokoło), znajdzie się co najmniej pewną intuicję psychologiczną. Oczywiście, założenie że wizualizowanie sukcesu tworzy go samo z siebie - nijak ma się do psychologii. Już jednak wizualizacja swoich działań "w drodze" do celu jest ich przetrenowaniem, pomaga się zmobilizować, zorganizować i nabrać pewności. Nieśmiała osoba wizualizująca się w sytuacjach społecznych najprawdopodobniej zacznie podejmować więcej interakcji itd. itp.
Generalnie - spokojnie z tą nauką. To, co jest stosowane w praktyce, przez inżynierów - jest, działa. Natomiast nawet kwantowe spekulacje fizyków uważam za pseudonaukę. Teoria strun, której części przewidywań nie można sprawdzić ze względu na brak wymaganych ogromnych energii? Rany, ostatnio w "Świecie nauki" pojawił się artykuł tworzący alternatywę dla części obiektów, uznawanych za czarne dziury. Mówiąc krótko - czarna dziura jako obiekt obdarzony wszystkimi cechami, których wymaga od niej teoria Einsteina jest nadal tylko spekulacją, bo fizyka, mająca opisywać osobliwość - załamuje się.
Oczywiście, jest różnica między "What the bleep..." a "Strukturą kosmosu" Briana Greene'a. Nie zmienia to faktu, że nie widziałem sprzeczności w ukazaniu wyników eksperymentów kwantowych w obu źródłach. Różna jest interpretacja.
Więc podniecanie się pseudonaukowością pozostawmy krzyżowcom "racjonalizmu", którzy mylą swój światopogląd filozoficzny z rzeczywistością.
---
"Już krótka wizyta w zakładzie dla chorych psychicznie upewni cię, że wiara nie kształtuje rzeczywistości." - ???