Logowanie

Wydarzenia

« lipiec 2010
pon.wt.śr.czw.pt.sob.ndz.
1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930
31123456

Podróż na Wschód

Od Junga do Bandlera

Kultura, kontrkultura, okultura

Najbliższe wydarzenia

  • No upcoming events available

Newsletter

Zapisz sie do newslettera:

Faza Księżyca

CURRENT MOON

Ostatnie odpowiedzi

Nowi użytkownicy

  • vramin one
  • Aracnan
  • Ratatosk
  • HouseJeanie18
  • GutierrezDanielle

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 2 gości.

"Stan alfa" z metody Silvy

portret użytkownika Telkontar

Niniejsze ćwiczenie stanowi krótkie zreferowanie tematu "jak wchodzić w trans tzw. metodą Silvy". Bazuję na książce "Samokontrola umysłu metodą Silvy", autorstwa Jose Silvy i kogośtam jeszcze. W polskim internecie się od niej roi. Sugeruję wpisać w googla następującą linijkę:
"samokontrola umysłu metodą Silvy" site:http://chomikuj.pl filetype:pdf
To powinno załatwić sprawę.

Nie będę się wdawał w Silvy przekonania nt. częstotliwości fal mózgowych, kiedy i dlaczego jakie występują. Pozostaniemy przy nazwie "stan alfa", bo on to tak nazywa i twierdzi, że wtedy występuje przewaga takich fal. Chodzi po prostu o pewną formę transu, koncentracji, autohipnozy czy, jak chce sam Silva, medytacji.

Przyjmujemy wygodną pozycję, relaksujemy się. Zwracamy oczy ku górze, jakbyśmy chcieli spojrzeć na podstawę nosa albo czoło. Około 20 stopni powyżej normalnego poziomu wzroku, jak chce Silva. Po niedługim czasie powinna się pojawić ciężkość powiek. Wtedy zamykamy oczy. Jeśli się nie pojawi, starczy je po prostu po chwili zamknąć.

Rozpoczynamy odliczanie w dół, o jeden co dwie sekundy od stu. Osobom gorszym z matematyki ode mnie wyjaśniam uprzejmie, że raczej nie ma wielkiego znaczenia od ilu i co ile odliczacie. Róbcie to w dół, dość powoli i koncentrujcie się na tym.

Wraz z dojściem do "jeden" - jesteśmy w "stanie alfa".

Wedle pomysłodawcy stanowi to wygodną platformę do:
* ćwiczenia koncentracji
* wprowadzania "do podświadomości" autosugestii
* wizualizowania upragnionych zdarzeń
* zdobywania wiedzy (opisany przeze mnie wcześniej Wewnętrzny Mentor częściowo na nim bazuje).

Można także kotwiczyć ten stan i inne (NLP się kłania).

Aby nie psuć sobie alfy, wyrabiamy sobie kotwicę/przyzwyczajenie na wyjście: odliczamy w górę, od jednego do pięciu.

Wczytanie się w książkę Silvy pozwala znaleźć ćwiczenie, łączące w sobie autosugestię z wizualizacją na tzw. "mentalnym ekranie" (po prostu, wyobrażasz sobie duży ekran i rzutujesz na niego, np. obiekt koncentracji), które bardzo przypomina... "aktywowanie" sygili! Ćwiczenia z kursów metody Silvy rzekomo pozwalają także, za pomocą tegoż ekranu, zdalnie zdobywać wiedzę nt. dolegliwości trapiących ludzi nieobecnych na treningach.

Mamy więc kolejny sposób sygilizacji i narzędzie do ćwiczenia projekcji astralnej czy jasnowidzenia (o ile można je oddzielić). Zwracam uwagę, że "ortodoksyjny" okultyzm sugeruje opatrywać przynajmniej niektóre z tych działań rytuałami odpędzającymi! Nie sądzę, żeby na kursach Silvy tego uczyli. A może i warto?

Uwagi: Silva sugeruje zaczynać po przebudzeniu i ćwiczyć w pozycji półleżącej (chodzi o głęboką relaksację i stan zasypiania/przebudzenia, hipnagogiczny). Moje doświadczenie wskazuje, że to zły pomysł o tyle, że łatwo usnąć. Albo może nie usnąć, a wejść w trans tak głęboki, że się nie pamięta, co się tam działo? Bo mam wrażenie, że ostatni raz nie spałem, choć mam wycięty z życia co najmniej kwadrans.
Z czasem można zmniejszać liczbę, od której się liczy. Moje doświadczenie sugeruje, że kiedy człowiek przyzwyczai się do mniejszej liczby, a potem wróci do większej - łatwiej i szybciej wejdzie w głębszy stan (patrz uwaga wyżej).
Silva opisuje, że niektórzy nie czują nic niezwykłego po wejściu (dojściu do "jeden") w alfa. To mój przypadek. Przynajmniej do czasu, kiedy myśli zaczynają mi się plątać, ale może to nie głębszy trans (patrz znów wyżej), a po prostu usypiam. Z drugiej strony, pisze "jeśli potrafisz wejść w stan alfa", czyli nie bardzo wiadomo po czym to poznać, nie posiadając elektroencefalografu. Zakładam, że pomieszanie racjonalności myślenia i zwiększenie płynności wizualizacji, a czasami pewne drgnienia (mioklonie?) ciała wskazują, że jednak jest tu jakiś stan transowy.
Podobną technikę proponuje, wspomniany w "Wewnętrznym Mentorze", Newcomb. Nazywa to po prostu "wejściem w odmienny stan świadomości". Silva ma ambicje do przypisywania temu stanowi konkretnej aktywności fal mózgowych i obiecuje, że z czasem metoda pozwala przejść nawet do dominacji fal theta.
Co do autosugestii, to na razie jakoś absolutnie nie działa mi ta do szybkiego czytania. Kotwica werbalna wchodzenia w alfa nie wiem czy działa, bo stosuję ją tylko w sytuacjach działania (ruch, otwarte oczy). Może po prostu ją psuję? Wydaje się działać sugestia co do preferencji żywieniowych i odczuwania głodu.

To w zasadzie tyle. Dostajesz do ręki narzędzie. Co z nim zrobisz, Twój wybór. Aha, jeśli jesteś chrześcijaninem, to przeczytaj co na to Twoi spece od technik duchowych. Lepiej w ogóle z nimi nie zaczynaj, zamiast za rok czy dwa stać się kolejnym "nawróconym", na wypadek zobaczenia czegoś, czego możesz nie chcieć. Ten świat nie jest światem "Troskliwych Misiów" ani obrazków z ulotek Jehowitów!

Odpowiedzi

portret użytkownika hanif

podpisuje sie pod całym textem i końcówką

rękami nogami i ogonem :)
Może rozwinę w blizej nieokreślonej przyszłości odniesienie do NLP, bo świetnie się metody NLP-owskie łączą z silvą. Sam tej metody uczyłem się właśnie na Praktyku NLP

portret użytkownika Telkontar

Dla pożytku wszystkich

Dla pożytku wszystkich czujących istot, jak to mawiają ;-)
---
"Już krótka wizyta w zakładzie dla chorych psychicznie upewni cię, że wiara nie kształtuje rzeczywistości." - ???