Jarosław Grzędowicz "Popiół i kurz"

Jakoś tak półkę z polska fantastyka omijałem dużym łukiem. Zwłaszcza od kiedy, skuszony nazwiskiem autora sięgnąłem po Pilipiuka "Operacja Dzień wskrzeszenia", przegadana powieś w stylu przygód Pana samochodzika. A tu...
Grzędowicz opowiada o świecie pomiędzy, buddyjskim bardo, astralu... Nazw jest wiele i są one jak wszystkie tego typu etykietki słowami. Słowami ograniczającymi doświadczenie.
Są i walki na astralne rapiery i astralne karabiny. Demony i mnisi niewiele się od tychże różniący.
Główny bohater to psychopompos, przeprowadzający dusze zmarłych którzy utknęli "pomiędzy". Jednak ci którzy czytali i zachwycali sie wynurzeniami naszych okultystów snujących historie o tym jakimi to wielkimi zbawcami dusz po śmierci zagubionych są i ci którzy do takiej roli aspirują będą zapewne srodze zawiedzeni historią Grzędowicza.
Bo Psychopompos jest raczej udręczony niż uradowany swoim losem. "Prawdziwy wybraniec nie ma wyboru" jak rzekła Stanisław Jerzy Lec. I Psychopompos marzyć może o rodzinie, zwykłym życiu ale nawet harleya ma astralnego.... Owo borykanie się z Losem- kto zna "Ostatnie Kuszenie Chrystusa" ten wie o czym mówię jest chyba tym co nadaje tej książce wyjątkowego waloru... Waloru wyjątkowej prawdziwości i wielkości. Bo mamy tu do czynienia poza wszystkim z doskonałą i wielką literatura. Literatura która prócz wartkiej zapierającej dech w piersiach akcji, stawia przed nami podstawowe kwestie kondycji ludzkiej. Tylko tchórz i miernota woli odpowiedzi od pytań..
Tak.. Każdy kto buja w astralnych obłokach powinien przeczytać tą książkę. Jeden ku przestrodze, inny ku nauce, inny ku pocieszeniu.
I ku temu by zrozumieć, że magia to nie sztuczki ani zaklęcia czy ceremonie...
"Szaman wie, co jest ważne,a co nie. Ważny jest świat ludzi, świat duchów i świat umarłych. Ważna jest tajga niebo zwierzęta. Kraty są nieważne. Zamki nieważne. Karabiny nieważne. A tamci byli tacy sami jak kraty i karabiny. Byli tylko nieporządkiem. Jak choroba. Nie można przewrócić góry ani zawrócić rzeki, bo to są rzeczy ważne. ale można wrócić z Magadanu, bo nie jest prawdziwy".
"Nic nie robił. Nie tańczył, nie miał żadnych narzędzi, magicznych przyborów, grzybów ani innych substancji. Nic. Siedział pod ściana z rękoma opartymi na kolanach i patrzył przed siebie, oczami niczym strzelnicze otwory. Na wskroś ścian, płotów, drutów, pół minowych, daleko poza drewniane wieże z reflektorami i karabinami maszynowymi"
Daleko poza duchowy materializm. Bo to nie jest prawdziwe. Bo to nie jest ważne.
Jarosław Grzędowicz
"Popiół i kurz. Opowieść ze świata pomiędzy"
wydawnictwo Fabryka Słów
Lublin 2006
Janusz Grzędowicz
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
- Wersja do wydruku
- 1234 odsłony

Delicious
Digg
Wykop.pl
Gwar.pl
Ostatnie odpowiedzi
1 tydzień 3 godziny temu
1 tydzień 4 dni temu
3 tygodnie 1 dzień temu
4 tygodnie 6 dni temu
5 tygodni 13 godzin temu
5 tygodni 13 godzin temu
5 tygodni 1 dzień temu
5 tygodni 1 dzień temu
7 tygodni 2 dni temu
7 tygodni 3 dni temu